Noworoczne postanowienia, zrób to dla siebie :)

Wpis z dnia:

800px-Feuerwerk_RaketenPo Świątecznym obżarstwie czas aby dać naszemu organizmowi trochę odpocząć. Tym bardziej, że jutro wchodzimy w Nowy Rok także wiele osób będzie robiło noworoczne postanowienia. O co tak naprawdę chodzi w takich postanowieniach? Moim zdaniem chodzi o zrobienie czegoś dla siebie.

 

Nie planujmy, że schudniemy aby latem wyglądać lepiej na plaży – to będzie efekt uboczny. Celem niech będzie poprawa zdrowia, oczyszczenie organizmu, lepsze samopoczucie… Nie planujmy, że zaczniemy uprawiać sport aby pochwalić się przed znajomymi mięśniami. Tak jak wyżej róbmy to dla poprawy wydolności naszego organizmu, dla tego cudownego zmęczenia jakie odczuwamy po treningu, dla odstresowania się po ciężkim dniu, dla wyrzutu endorfin. Jeśli to co postanowimy będzie sprawiało nam przyjemność to „efekty uboczne” w postaci spadku masy ciała, wyrzeźbionych mięśni z pewnością się pojawią.  

Od czego powinniśmy zacząć? Po Świętach warto oczyścić organizm. Idealnie sprawdzi się tutaj picie dużej ilości wody, świeżych soków owocowych, warzywnych lub owocowo-warzywnych. Najlepiej spożywać je świeżo zrobione, jeśli nie mamy sokowirówki, możemy użyć blendera. Wtedy sok będzie bogatszy w błonnik i witaminy. Soki takie dostarczą nam wielu witamin, ale także antyoksydantów. Warto wybierać różnorodne warzywa i owoce, im bardziej kolorowe tym więcej przeciwutleniaczy zawierają. Nie bójmy się nowych smaków. Sok z czerwonej kapusty? Szpinak z jabłkiem i cytryną? A może sok z natki pietruszki? Eksperymentujmy, każdemu może smakować coś innego! Soki warzywne warto również doprawić.

Dieta? To słowo zazwyczaj nie kojarzy się dobrze. Zazwyczaj na myśl przychodzi pusty żołądek, niedojadanie, jedzenie samej sałaty… Można by tak wymieniać w nieskończoność. Zacznijmy od tego, że przechodzenie na dietę nie ma sensu, jeśli nie wiąże się to ze zmianą nawyków żywieniowych. Po co tracić kilogramy, jeśli później i tak wrócimy do objadania się słodyczami i fast-foodami, nieregularnego jedzenia, spożywania posiłków w pośpiechu, picia słodkich napojów itd. TO TAK NAPRAWDĘ NIE MA SENSU. Jadłospis otrzymany od dietetyka powinien być wskazówką jak później się odżywiać. Zalecenia wskazują kierunki zmian i kształtowania prawidłowych nawyków żywieniowych. Gdy zdrowo się odżywiamy to nie znaczy, że głodujemy. Różnorodność i ilość zdrowych posiłków czy przekąsek jest ogromna. Odkrywanie nowych smaków w kuchni jest wielką przyjemnością, nie wspominając już o przygotowaniu zdrowego dania, które smakuje całej rodzinie. Przy zmianie nawyków żywieniowych bardzo ważna jest motywacja. Ważne abyś przede wszystkim robił to dla SIEBIE. Wtedy to będzie miało sens. Pamiętaj o tym planując swoje postanowienia noworoczne. I nie zrażaj się drobnymi potknięciami. Raz na jakiś czas możesz zjeść ulubiony smakołyk, jeśli na co dzień będziesz się odżywiać zdrowo to na pewno Ci nie zaszkodzi. Poza tym zmiany możesz wprowadzać stopniowo. Najpierw zamień słodkie napoje na wodę, później staraj się jeść regularnie, kolejno zamień słodycze na zdrowe przekąski… Ogrom zmian może przerażać, jednak dla niektórych osób wprowadzenie ich stopniowo ułatwi sprawę.

Sport. Nie biegaj bo biegają wszyscy. Biegaj bo masz na to ochotę, bo to lubisz. A jeśli nie? To nie ma sensu się męczyć. Jest wiele innych opcji – pływanie, rower (zimą ciężko, ale są rowerki stacjonarne na siłowni), fitness, zumba, siłownia… Wybierz to co lubisz. I podobnie jak przy diecie. RÓB TO DLA SIEBIE. A jak zacząć? Nie ignoruj impulsu. Pomyślisz pójdę na basen to spakuj się i idź, przyjdzie ochota na bieganie to wskakuj w odpowiednie buty, ubierz się odpowiednio i biegnij. Nie odwlekaj tego. Z odkładaniem rzeczy na później często jest tak, że do nich nie wracamy. A jeśli na początku nie będziesz ignorować impulsów, później będzie to dla Ciebie codziennością i dzień bez sportu nie będzie mógł istnieć. Jak jeszcze się zmotywować? Ćwicz z kimś, jest to bardzo dobry sposób aby motywować się wzajemnie.

Podsumowując oczyszczamy organizmy po Świętach, robimy noworoczne postanowienia, zmieniamy nawyki żywieniowe na zdrowe, wprowadzamy do codziennego życia aktywność fizyczną i to wszystko z myślą o SOBIE, o SWOIM samopoczuciu, o SWOIM zdrowiu, o SWOIM samozadowoleniu. A zazdrosne spojrzenia na plaży niech będą przyjemnym skutkiem ubocznym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Antyspam *